Welcome to Oldhammer Europe forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Ogólne przemyślenia i dyskusja

Joł!

Po turnieju w Chełmży naszło mnie co by Was wypytać jak każdy z Was widzi scenę turniejowo-eventową na naszej kochanej, polskiej ziemi? 🙂

Mamy @demonstenes (Kubę), który organizuje turnieje w konstancinie (WHFB 6 ed.)
Mamy @beszcza (Tomek), który organizuje turnieje w Chełmży (WHFB 6? i 8 ed.)
Za chwilę także ja sam będę organizował turniej we Wrocławiu, a właściwie event (WHFB 6 ed.)
Mamy Tytusa, który organizuje Oldhammer Weekned Ponald w Warszawie (WHFB 3-5 ed.)
Mamy Mattiego, który organizuje (organizował?) eventy w Zduńskiej Woli i Zapolicach (WHFB 6 ed.)

Mamy kogoś jeszcze? Wiecie coś na temat jakichś małych eventów, które dzieją się jeszcze w PL?

 

Drugi temat - w co gramy i nowi gracze.

Po wielu godzinach rozmów z ludźmi z naszego, battlowego środowiska oraz jeszcze większej ilości godzin spędzonych na przemyśleniach (zwłaszcza w trakcie powrotu z turniejów i eventów 😛 ) doszedłem do wniosku, że nie ma sensu wyznaczać jakiegoś jednego trendu, np. wszyscy grajmy w 6 ed. bo jest najfajniejsza. Życie pokazuje, że każdy z nas ma swoje preferencje, nie każdy chce grać na turnieju i nie każdy na evencie (scenariusze, specjalne zadania itd.). Myślę, że tutaj jesteśmy wszyscy zgodni - KAŻDY ROBI TO CO CHCE I JAK CHCE jednak bez popadania w skrajności, czyli np. nie będziemy robili gier na 2 edycję bo wiemy, że mało jest takich, którzy grają w WHFB 2 ed.

Bardzo mnie to cieszy, że pomimo zakończenia rozwoju WHFB znajdują się nowi gracze 9gratki dla @beszcza za "zarażanie" innych bakcylem starego  battla 😀 Nie mówię, że mamy prowadzić jakąś intensywną kampanię w celu pozyskiwania nowych graczy, ale chciałbym abyśmy nie zamykali im drogi i zachęcali, jeżeli widzimy, że ktoś jest mocno zainteresowany światem battla.

Historia z Chełmży (nie chcę jej tutaj rozkminiać, stało co się stało i moim zdaniem i tak jest OK) pokazuje, że pomimo pojawienia się nowego gracza nie mógł on wziąć udziału w turnieju, bo nie miał pomalowanych modeli. Zdaję sobie sprawę, że wielu z nas lubi grać pomalowanymi modelami, wręcz uważa to za uwłaczające godności, jeżeli ktoś tych modeli nie ma pomalowanych (rozumiem to, szanuję i nie dyskutuję). Chciałbym jednak prosić Was, organizatorów, każdego kto gra w battla o większą wyrozumiałość dla nowych graczy. Nie proponuję zniesienia wymogu pomalowania armii dla wszystkich, ale np. dopuszczenie gracza do turnieju na specjalnych warunkach:
- jeżeli wiemy, że zaczął zbierać armię do kilku miesięcy wstecz
- jeżeli wiemy, że nie grał wcześniej w ogóle w battla i widzimy, ze mu zależy na uczestnictwie w turnieju
Co więcej: jako małe środowisko, sądzę, że nie będzie problemem monitorowanie postępów takiego gracza w malowaniu. Jeżeli kolejny turnuej jest powiedzmy za ok. pół roku a on w ogóle nie ruszył armii od ostatniego czasu to z czystym sumieniem możemy go nie dopuścić do turnieju mając na uwadze, że jeżeli ktoś mocno chce grac to wygospodaruje odrobinę czasu na pomalowanie swoich modeli na mniej jak 2k. Nawet jak się nie wyrobi to zawsze może pożyczyć jakieś modele (zrobi tak, jeżeli mu faktycznie zależy).

Dajcie znać co o tym wszystkim sądzicie. Znacie innych organizatorów eventów/ turniejów w PL? Co sądzicie o mojej propozycji odnośnie nowych graczy? Powinniśmy utrzymać jakiś ogólny trend edycyjny dla naszych eventów/ turniejów? 🙂 

Mnie osobiście różnorodność imprez bardzo cieszy. Im większy wybór tym lepiej. Jedyne, co chciałbym, żebyśmy jako osoby tworzącę tą "oldhammerową" scenę koordynowali to terminy. Słabo jak mamy 4 miesiące bez imprezy, a potem w ciągu 3-4 tygodni 3.
Co do nowych graczy i tolerancji - wszystko moim zdaniem zależy.
Osobiście wymagam od graczy 100% pomalowanych armii, ale Jotu na ACE vol.1 grał z nie pomalowaną do końca armią. Uprzedził wcześniej, przedyskutowaliśmy temat, że to jendorazowe zezwolenie i teraz już gra pomalowaną. Więc dla osób z chęcią bym przymykał oko.
Ostatnio nawet zastanawiałem się jak to ogarnąć- i wymyśliłem coś takiego - masz niepomalowaną armię - grasz imprezę na ostatnim stole i nie liczysz się w kwalifikacji turniejowej.

Cytat z demonstenes data 07/10/2019, 12:25 PM

Ostatnio nawet zastanawiałem się jak to ogarnąć- i wymyśliłem coś takiego - masz niepomalowaną armię - grasz imprezę na ostatnim stole i nie liczysz się w kwalifikacji turniejowej.

Fajny pomysł - takie zachęcenie też do malowania na zasadzie: pomalujesz to będziesz mógł walczyć o miejsce 🙂 

Malowanie - Koronnym argumentem o pomalowanych armiach było (jest) miałeś 10 lat na pomalowanie swojej armii! Argument jest inwalidą w przypadku znudzenia się swoją armią i zaczęciu nowego projektu. Niepomalowane KOMPLETNE (ew. jakiś dyskretny bluetack) modele dopuszczałbym w przypadku nieparzystej ilości graczy.

Edycje - Która? Niema znaczenia! Dla mnie najważniejszy jest klimat przy stole, bez spin i kłótni o 1/32 cala czy o to kto co widzi. Nie dokończyłem niestety bitwy w 3ed na ostatnim OldHammerze, ale strasznie mi się ona spodobała (zwłaszcza przygotowany przez Olka (mam nadzieję że dobrze zapamiętałem) scenariusz). 

Cytat z Jotu data 07/10/2019, 3:31 PM

Malowanie - Koronnym argumentem o pomalowanych armiach było (jest) miałeś 10 lat na pomalowanie swojej armii! Argument jest inwalidą w przypadku znudzenia się swoją armią i zaczęciu nowego projektu. Niepomalowane KOMPLETNE (ew. jakiś dyskretny bluetack) modele dopuszczałbym w przypadku nieparzystej ilości graczy.

Edycje - Która? Niema znaczenia! Dla mnie najważniejszy jest klimat przy stole, bez spin i kłótni o 1/32 cala czy o to kto co widzi. Nie dokończyłem niestety bitwy w 3ed na ostatnim OldHammerze, ale strasznie mi się ona spodobała (zwłaszcza przygotowany przez Olka (mam nadzieję że dobrze zapamiętałem) scenariusz). 

Ekstra, dzięki za feedback 🙂

Tak, dla mnie także edycja nie ma większego znaczenia. Z pewnością poświęcę czas na naukę zasad czy to do 3 czy 5 ed. WHFB jeżeli ktoś zaproponuje taki termin a ja będę mógł uczestniczyć w tym evencie 🙂 

Wczoraj podczas rozmowy z chłopakami padło info, żeby "Atak na Łozę" zrobić na innej niż 6 edycji... mi średnio się to podoba bo to już tradycja praktycznie , że ten turniej jest dedykowany 6 edycji... Padło hasło że 6 edycja to Konstancin a my możemy zrobić 7 albo 8 edycję... Sam nie wiem muszę pomyśleć na ten temat i w sumie chętnie Was wysłucham jak Wam się podoba pomysł, że dany ośrodek specjalizuję się w jakiejś konkretnej edycji i na tej edycji robi turnieje... Ciekaw jestem Waszej opinii. Co do malowani niestety (bądź stety) na ostatni, sobotni turnieju byłem faszystą koniec i kropka. Ale chyba na kolejnych przyjmę propozycję Remo czy jeden raz w życiu można mieć nie malowaną armie. Już nie będę taki i jak dopuszczę to normalnie jest to pełnoprawny gracz liczony w tabelce.

Ja mam np. wielki zgryz bo w 6 i 7 edycji grałem na wszystkich turniejach skinkami z łukami i nigdy nikt z tym nie miał problemów (a grałem tym nawet na MŚ w Notthingam). Teraz sie boje je wyjąć i na grudzień muszę pomalować 50 skinków z blowpipami bo oldhammerowy terror policji WYSIWYG czaji sie za rogiem 😀

Pozdr

Jaszcza, tu nie chodzi o "terror policji" tylko o ogólnie przyjęty od kilku lat trend. Jest to bardziej zachęta niż kara czy próba zniechęcenia kogokolwiek. Skinki akurat nie są najdroższymi i najtrudniejszymi modeli do pomalowania więc na pewno dasz radę. 🙂

A odpowiadając na główny temat:

1. Są jeszcze chłopaki z Innego Wymiaru czyli Katowice, którzy 2-3 razy w roku organizują "Starego Goblina" czyli turniej w 7 ed. z bookami z 6. Staram się być na każdym bo nie daleko i miło.

2. Różnorodność jest OK. Jeśli tylko będą chętni to każdy ma prawo zorganizować event/turniej na jaką edycję chce. To, że ja np. wolę bardziej jedną edycję od drugiej niczego nie zmienia, jeśli tylko znam zasady i mam figurki to pojadę.

3. "Nowych" graczy staram się przynajmniej we Wro wyłapywać z FB jak tylko gdzieś napiszą (niestety najczęściej na T9A), że chcą do battla wrócić.

@Beszcza - zróbcie event na taką edycję na jaką chcecie. Chcociaż pomysł, że jeden raz w roku 6ed a jeden raz 8 bardziej mi się podoba bo np. bardziej wolę 6. 😉

Wróce jeszcze do tematu nieszczęsnych skinków (of korz je pomaluje na Chwacka). Na Mistrzostwach Motherf*cking Świata w szczytowym czasie dla WFB wszyscy musieli mieć of korz wszystko pomalowane, ale nikt się nie czepiał, że używane sa skinki z 5 ed z nieszcześliwymi łukami a nie z blowpipami. To tyczy się tez innych armii w których ktoś pomalował 30 modeli free company z additional hand weapon a chciałby ich użyć jako speary i nawet nie zostaliby dopuszczeni, gdyby ktoś im dokleił zaostrzone zapałki na plecy. 

Chodzi mi o to, że imho armie muszą byc kolorowe (nie białe/szare) i przysłowiowe "nogi trolla to generał na gryfie" odpada, ale wydaje mi się, że nasz mały światek Oldhammera za daleko poszedł w skrajności. Czekam tylko na czas aż przed turniejem ktoś nie dopuści 3 modeli z oddziału "bo na nich wash nie został dobrze naniesiony"... 

Pozdr 

@jaszczur wiesz co bym zrobił na Twoim miejscu? Ulepił 30 x z green stuffu rurki i dokleił do pasa 🙂 masz uniwersalne modele wtedy na każdą edycję 🙂